Flapjack, granola bar lub oat bar – nieważne pod którą nazwą poznacie to ciasto, pokochacie je dozgonną miłością za fantastyczny smak, nieskończenie wiele możliwości łączenia jego składników i mnóstwo dobrej energii, bo choć kalorii ma sporo, można skomponować jego skład w taki sposób, żeby stał się zdrowym śniadaniem lub przedpołudniową przekąską.
Zobacz też: Więcej przepisów na najlepsze wypieki
Baza to płatki owsiane, słodkie i skarmelizowane za sprawą cukru, chociaż w moim przepisie zastąpiłam go miodem. Pożywne i bogate w dobroczynne składniki odżywcze bakalie, koniecznie bez konserwantów, cukru czy syropu glukozowo-fruktozowego, chociaż ciężko o bezcukrową żurawinę, z którą granola bar smakuje najlepiej. Można wykorzystać rodzynki, suszone morele i skórkę z pomarańczy, z dodatkiem odrobiny wiórków kokosowych. Obowiązkowo z pestkami z dyni, które dodają ciastu flapjack pięknego, zielonego koloru, idealnie komponującego się z czerwienią żurawiny. Słodkie, ale równocześnie kwaskowate smaki. Najlepsze połączenie.
Poznałam ten smak podczas podróży do Londynu, kiedy we znaki na wyspach dał mi się chłód zimy, która postanowiła o sobie przypomnieć dokładnie na początku marca 2013 roku, gdy z walizką w ręku, ubrana w cienki, wiosenny trencz, przechadzałam się po małej miejscowości Whitton, poszukując domu znajomego, w którym miałam zamieszkać.
Codziennie rano zjadałam dwa tosty z masłem orzechowym z Sainsbury, nie mogąc w kuchni Philippa znaleźć małego blendera. Spacer do stacji był poranną rozgrzewką, podczas którego obserwowałam Brytyjki chodzące w balerinkach, bez skarpetek czy rajstop. Codziennie rano, kiedy w Londynie wysiadałam z pociągu lub metra, pierwsze kroki kierowałam do kawiarni, gdzie przy kubku ulubionej kawy i kawałku ciasta granola bar, na które od zawsze mówię flapjack, starałam się pozbierać myśli, cieszyć urokami londyńskich atrakcji i nie myśleć o tym, że mam na sobie wszystkie możliwe warstwy ubrania i jak to w ogóle się stało, że w żadnym domu handlowym nie można już znaleźć rękawiczek.
Moja podróż do Londynu nadaje się do poprawki. Smutny to był wyjazd i choć rozpoczęły go najpiękniejsze oświadczyny na świecie, odbył się pod znakiem samotnych dni i nocy, a skrzydła, na których doleciałam do Anglii, podcięte, zostawiłam gdzieś na brzegu Tamizy, odczytując w telefonie wiadomość, która była początkiem końca pewnej długiej historii.
Z Anglii przywiozłam wspomnienie smacznej kuchni: pysznej ryby z frytkami, kolorowych dań inspirowanych potrawami z całego świata i wspaniałych wypieków, które Brytyjczycy nauczyli się jeść do kawy, zamiast klasycznego, porannego śniadania. Lubię popatrzeć sobie na zdjęcia z tej podróży i powspominać czas, kiedy bez statywu, zmarznięta, kładąc aparat na murze przy brzegu rzeki, opierając go o przewodnik po Londynie i rękawiczki, które udało mi się w końcu kupić od ulicznego sprzedawcy, zrobiłam piękne, nocne zdjęcia miasta. W czasie pobytu w Londynie kupiłam bilet do Nowego Jorku, gdzie kilka miesięcy później rozpoczęła się moja kolejna, trwająca 1,5 miesiąca, fantastyczna przygoda.

Flapjack – granola bar – oat bar
Składniki
Method
- Połowę pestek z dyni, nasion słonecznika, rodzynek z żurawiną lub figami, wiórków kokosowych i pistacji oraz całość płatków owsianych, moreli, daktyli, orzechów i skórki z pomarańczy mieszam w misce.
- Na patelni, na średnim ogniu, roztapiam masło z miodem (1 łyżkę odkładam na później) i cukrem brzozowym.
- Zalewam mieszanką bakalie w misce i dokładnie mieszam za pomocą łyżki.
- Przekładam masę na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i dokładnie dociskam powierzchnię za pomocą łyżki.
- Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 °C i piekę przez ok. 25 minut, na złocisty kolor.
- Gorące ciasto smaruję pozostałym miodem i posypuję pozostałymi bakaliami, dociskając je delikatnie.
- Odstawiam ciasto do wystudzenia, a kiedy jest całkowicie zimne - kroję w kwadraty.
Wartości odżywcze
Film
Uwagi
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Lubię upiec sobie czasem granola bars i powspominać tamte czasy. Wrócę jeszcze kiedyś do Londynu, ale tym razem wszystko będzie zupełnie inaczej :).





Mam pytanie,czy można użyć gotowej granoli? Takiej sklepowej?
Dzień dobry Małgorzato :). Granola jest już poddana obróbce termicznej, a tutaj muszą być wykorzystane surowe płatki owsiane. Pieczenie po raz drugi już przypieczonej granoli nie będzie korzystne dla zdrowia.
Bardzo dziękuję za odpowiedź, ten wpis o mąkach gdzieś mi umknął. Odnośnie moich problemów to niestety mam właśnie takie bolące wypryski – upiekłam jabłecznik na pszennej i od razu dostałam. Być może zamiana mąki coś zmieni, nie wyobrażam sobie bowiem życia bez pieczenia 🙂
Ja bym jeszcze przy okazji słodkie odstawiła, bo cukier i fruktoza z owoców to też może być pożywka dla bakterii.
Pani Dorotko mam pytanie odnośnie Pani przepisów na ciasta (przy okazji nawiązując do historii problemów z cerą, które niestety też posiadam ): chciałabym zastąpić czymś mąkę pszenną. Mam żytnią, ale dodałam ją do jednego ciasta i nic z tego nie wyszło. Czy ma Pani jakieś sprawdzone zamienniki? Pozdrawiam serdecznie
Mam :). Przeszłam na mąki bezglutenowe i mąkę pszenną jem bardzo rzadko, w zasadzie tylko wtedy, kiedy jestem gdzieś na wyjeździe i nie ma już absolutnie nic innego do zjedzenia. Polecam spróbować, może to pomoże, zależy jakie są problemy z cerą konkretnie u Pani. Moim zdaniem, odstawienie glutenu ma sens, kiedy problemy z cerą są związane z problemami jelitowymi – teoria nadmiernie rozwijających się bakterii, wiecznie wzdętego brzucha i powiązania tego z reakcją organizmu w postaci grubych, bolesnych wyprysków na twarzy. Trzymam kciuki :).