Grzane wino, hit stoków narciarskich, świątecznych jarmarków miejskich i restauracji w sezonie zimowym. Rozgrzewający i rozweselający trunek, pięknie pachnący goździkami, wanilią i cynamonem, podawany w towarzystwie plastrów pomarańczy i kawałków jabłka.
Zobacz też: Najlepsze przepisy na drinki
Grzane wino, obok piwnego grzańca z koglem-moglem, jest moim ulubionym trunkiem podawanym na ciepło. Uwielbiam po całym dniu spędzonym na stoku zjeść smaczny, ciepły posiłek i popić go pachnącym, grzanym winem. Lubię spacerować zimą po pięknie oświetlonych ulicach mojego miasta i kosztować aromatycznego wina w restauracjach albo wrócić do domu i przygotować je w zaciszu mojej kuchni, owinąć się ciepłym kocem, ubrać grube skarpety i popijając grzane wino, cieszyć się dobrą lekturą lub filmem w długi, zimowy wieczór.

Składniki
Method
- Wino z cukrem i przyprawami podgrzewam na średnim ogniu w garnku, nie dopuszczając do zagotowania.
- W wysokich szklankach z uchem układam owoce i zalewam gorącym winem, przelewając je przez sitko.
Film
Uwagi
- Owoce można też podgrzewać razem z winem i przyprawami.
- Jak zrobić cukier waniliowy
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!



przepyszny grzaniec wychodiz na bazie cydru lubelskiego, odrobina miodu, goździków i cynamonu! pychota, moja dziewczyna go wprost uwielbia 🙂
No i stało się. Przepis jednak nadal przydatny, ale ta zima trwa już prawie pół roku!
Kurczę, jestem w Londynie i jest mi tak zimno, że chętnie bym się przy takim winie ogrzała :). Na razie popijam gorącą kawę :).
U nas dzisiaj w nocy był znowu mróz! Ale teraz, w ciągu dnia, nie jest źle :).
zapowiadają jeszcze opady śniegu, więc przepis jak znalazł 😉
zdecydowanie grzane piwo, na rozruch nereczek:D
oj uwielbiam to uczucie jak grzane wino uderza do głowy:)
Dzisiaj tak pięknie wyszło słońce, ale co zrobić :D. Jeszcze parę dni temu było brzydko i się trzeba było winem rozweselać ;). Przepis przyda się na kolejny sezon :).
Na podlasiu od poniedziałku słonce smali po oczach. 🙂 Wiosna pełna parą. 😉
Nie no na grzane wino stanowczo za późno.
Gorąca? Znam tylko w wersji z lodem :).
Za grzanym jakoś nie przepadam, nie miałam okazji wypić takiego, które by mi posmakowało. Natomiast domowe winko owocowe- to jest to :). Albo herbata malinowa z syropem malinowym i nalewką bursztynową… <3
Goraca whisky. 🙂
Czy polecasz jakieś konkretne wino, które wypróbowałaś i się sprawdziło? 🙂
Pozdrawiam,
P.
Najbardziej smakuje mi takie niedrogie, np. półsłodka kadarka.
Świetnie, dzięki za radę, akurat nadchodzi piątek i długi weekend, więc będzie dobra okazja je wypróbować 🙂