Róża z łososia

Jeszcze nikt nie ocenił. Może Ty zaczniesz? Na końcu wpisu możesz przyznać gwiazdki.

Może wydawać się skomplikowana, pięknie prezentuje się na talerzyku, a w rzeczywistości jest bardzo łatwo uzyskać taki efekt w zaledwie 5 minut. Róża z łososia to elegancka dekoracja kulinarna, która powstaje z ryby wędzonej, marynowanej lub surowej, więc ten pomysł świetnie sprawdzi się, kiedy będziecie przygotowywać łososia w formie sashimi.

Dwa konieczne do spełnienia warunki, dzięki którym róża z łososia będzie prezentować się wyjątkowo apetycznie to:

  1. ryba o pięknym, równomiernym, pomarańczowym kolorze
  2. ostry nóż, najlepiej taki do krojenia w plastry, dzięki któremu mięso nie pouszkadza się w trakcie krojenia

Podobnie jak przy prostych przepisach kulinarnych, również w dekoracjach obowiązuje zasada najwyższej jakości składników. Łosoś z obtłuszczonych, zbrązowiałych części, po pokrojeniu będzie prezentował się mało apetycznie. Poćwiczcie krojenie na tych mniej atrakcyjnych częściach ryby, wykorzystując ją do sałatki lub kanapki. Dopracujcie swoją własną, wygodną do składania grubość, bo róża z łososia nie może mieć ani za cienkich, ani za grubych płatków.

Róża z łososia krok po kroku – instrukcja wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Paski, z których zostaną wykonane płatki, nie muszą być bardzo długie. Ważne, żeby zacząć od małego „ślimaczka” w samym środku, a potem wystarczy układać dookoła pozostałe, dłuższe lub krótsze części łososia.

Pamiętajcie, że surową rybę najlepiej skropić sokiem z cytryny dopiero tuż przed zjedzeniem i każdy z naszych gości powinien to zrobić samodzielnie.

Powodzenia! Pokażcie przy okazji zdjęcia Waszych łososiowych, różanych bukietów. Ciekawa jestem, do czego je wykorzystacie.

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

Brak komentarzy

Jak wrażenia? Podoba Ci się?

Pisz śmiało! Twój adres e-mail nie będzie widoczny :).

Polub, zanim zapomnisz :)