Kulinaria

 

Szeroko pojęte kulinaria czyli wszystko to, co nie jest stricte przepisem kulinarnym, ale w dużej części, bądź całkowicie, jest związane z jedzeniem.

Produkty, których nie używam

Tych produktów nie używam w kuchni. A Ty?

Zainspirowaliście mnie do stworzenia tej listy, Drodzy Czytelnicy i Widzowie, przy okazji komentowania przepisu na wywar warzywny. Są produkty, których nie kupuję od lat, chociaż kiedyś z nich korzystałam. Tych produktów nie używam w kuchni, a Ty?

Kuchnia tajska

Kuchnia tajska

Jedna z najpopularniejszych kuchni na świecie – obstawiam, że wielu moich Czytelników choć raz jadło w tajskiej restauracji. Kuchnia tajska, kolorowa, pachnąca trawą cytrynową, galangalem i kaffirem, i ciesząca oko i podniebienie. Jedna z najzdrowszych, zróżnicowana, bogata w warzywa i owoce. Grzechem jest pojechać do Tajlandii i nie spróbować tamtejszego jedzenia!

Książka „Superfood po polsku”

Książka „Superfood po polsku” w środku

Pomyślałam, że skoro książka będzie w sprzedaży wyłącznie na blogu DOROTA.iN i nie znajdziecie jej w księgarniach, pokażę Wam, jak wygląda „Superfood po polsku” w środku. To książka kucharska z pięknymi zdjęciami, bardzo ładnie zaprojektowana i wydrukowana na wysokiej jakości papierze, w twardej okładce.

Drugie śniadanie do szkoły - lunchbox

Drugie śniadanie do szkoły – pomysły na pełnowartościowe posiłki i lunchbox

Pamiętam czasy szkoły podstawowej, do której uczęszczać zaczęłam w 1987 roku. Z kluczem do domu i szkolnej szafki zawieszonym na szyi, grubym i ciężkim tornistrem na plecach, maszerowałam codziennie na lekcje do oddalonej o kilkaset metrów szkoły. Drugie śniadanie do szkoły najczęściej robiła mi mama, zawijając kanapki w biały papier śniadaniowy, znany z tego, że przesiąkał tłuszczem i plamił zeszyty i książki.

Jedzenie na Albert Market w Banjul

Kuchnia gambijska

Najmniejsze państwo w Afryce, ma, wbrew pozorom, wiele do zaoferowania miłośnikom dobrego jedzenia, a kuchnia gambijska zaskakuje bogactwem ryb, które odławia się zarówno w oceanie, jak i w rzece Gambia, w której słodka woda miesza się ze słoną na odcinku ok. 150 km od wybrzeża afrykańskiego lądu, dając warunki do życia zarówno słodko- jak i słonowodnym gatunkom: można złowić tu nawet ostrygi, które jada się na surowo lub gotuje w formie gulaszu.

Mameyo - zapote - nietypowy owoc na Kubie

Mamey zapote – słodki, pożywny owoc

Mamey zapote, a po polsku: pouteria sapota. Kolejny owoc na mojej degustatorskiej liście w podróży :). Sporej wielkości okazy w brązowej skórce, która przypomina odrobinę kiwi, chociaż jest dużo grubsza. W środku pomarańczowy, mięsisty miąższ. Sam owoc też jest spory, można porównać jego wielkość do dwóch pomarańcz. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć jak wygląda i spróbować na Kubie.

Choroba morska

Kac – jak zapobiegać i sposób na kaca, kiedy już nas dopadnie

31 grudnia, wieczór. Alkohol pije cały świat. Śmiech, zabawa, śpiew i tańce. Za 12 godzin cały świat zamarzy o ciszy, słysząc tupot białych mew, bo 1 stycznia rano, a nawet w okolicach południa, nawet kot za głośno potrafi się patrzeć. Kac, uporczywa dolegliwość dnia następnego. A przecież można mu zaradzić! Na szczęście po nocy alkoholowego zapomnienia jest sposób na kaca. Niejeden :).

Ciasto leśny mech

Kulinarne hity 2015 roku

To był dobry rok kulinarny, w którym królowały zdrowsze i odchudzone wersje wypieków, na stole pojawiły się kolorowe koktajle z owoców lub warzyw i zagościła masa warzyw, strączków, ryżu i smakowitych kasz. Zmienił się wygląd DOROTA.iN i dużo pracy włożyłam w uporządkowanie archiwalnych przepisów i poradników, przeformatowanie ich i udostępnienie Wam wersji do wydruku, które na pewno wielu z Was przydają się podczas gotowania i pieczenia. Oto moje kulinarne hity 2015 roku.

Longan

Longan

Pyszny owoc, który pod względem smaku, konsystencji miąższu, a nawet formowania w kiście, przypomina winogrona. Longan, oryginalnie pochodzący ze wschodnich Chin, gdzie mówi się na niego „smocze oko”, uprawiany w Azji Południowo-Wschodniej, łatwy do pomylenia z longkongiem i przypominający liczi – jeden z lepszych owocowych przysmaków, jakich spróbowałam podczas mojej podróży po Azji.

Czekoladki - serduszka z polewą

Jadalne prezenty na Boże Narodzenie

Bardzo lubię przygotowywać (i dostawać też!) jadalne prezenty na Boże Narodzenie, zwłaszcza że nie zawsze wymagają długotrwałych przygotowań, a ich wykonanie dostarcza mnóstwa przyjemności i odpręża. Można obdarować nimi zarówno najbliższych, jak i np. współpracowników, klientów… Jestem zdania, że taki prezent, nawet jeśli jest drobny i symboliczny, cieszy, ponieważ został osobiście wykonany i zapakowany.

Mleko i jego przetwory - bogactwo białka, wapnia i witamin B, A i D

Dieta a mleko – jak wybrać i dlaczego uważam, że warto je pić

Kiedy rozpoczyna się rok szkolny, patrząc na rodziców odprowadzających swoje pociechy, pomagających czasami nieść im plecaki, sięgam sobie nieraz pamięcią do dawnych czasów, kiedy to ja sama byłam mała i dopiero zaczynałam swoją szkolną przygodę. Nie dopuszczam do siebie myśli, że lada moment minie 30 lat, od kiedy pierwszy raz, ubrana w granatowy fartuszek z białym kołnierzykiem, z czerwonym tornistrem na plecach i kluczem zawieszonym na szyi, maszerowałam piechotą na pierwszą lekcję. Tak wiele zmieniło się od tamtego czasu: dzieci do szkół najczęściej wozimy samochodem i nie ma mowy, żeby przed ukończeniem 10 roku życia szły tam same. W szkołach już dawno nie nosi się fartuszków i nie pija obowiązkowo mleka. Właśnie, jak to jest? Dzisiejszy temat: zdrowa dieta a mleko – jak wybrać najlepsze i opowiem Wam, dlaczego uważam, że warto je pić, zwłaszcza gdy jest się dzieckiem.

Feronia słoniowa - woodapple

Feronia słoniowa – woodapple

Dość dziwna nazwa i niezbyt urodziwy owoc, którego skorupka wygląda jak skóra słonia i, podobno, właśnie przez słonie jest szczególnie lubiany i często zjadany. Woodapple czyli leśne jabłko, znane też jako słoniowy owoc, a oficjalnie – feronia słoniowa. Podczas mojej 3-miesięcznej podróży po Azji widziałam ją już w Malezji, jedzoną przez bawiące się przy plaży dzieci, ale dopiero na Sri Lance udało mi się znaleźć ją na jednym z ulicznych straganów. Przejechała ze mną z Kolombo aż do Hambantota, nie wiedziałam jak ją rozłupać i dopiero właścicielka hotelu zasugerowała, że skorupka, co prawda gruba i twarda, jest też krucha i wystarczy uderzyć nią o twarde podłoże, żeby szybko pękła.

Polub, zanim zapomnisz :)